sobota, 13 grudnia 2014

Zawieszenie

Zawieszamy sforę na czas nieokreślony.Powód brak czasu.
Zapraszam do sfory mojej i mojej koleżanki z howrse.
Houston dog

czwartek, 11 grudnia 2014

Od Shadow

 Właśnie szłam ciemnym lasem rozmyślając nad swoim życiem. Odkąd skończyłam 6 miesięcy i moi rodzice zmarli mieszkam w tym lesie. Jestem sama i rzadko spotykam inne psy. Ale wróćmy do historii... Szłam lasem i usłyszałam odległe szczekanie. Zdziwiłam się ponieważ rzadko zbliżają się tu inne psy. A szczekanie było coraz bliższe. W końcu zza drzew wyłoniła się duża grupa psów z wielkim Bernardynem na przodzie.Kiedy podeszli bliżej Bernardyn powiedział:
> -Poszukujemy suczki Shadow...  Powiadomiono nas o tym że ona tu mieszka.Czy znasz ją?-
> Ja wolałam najpierw poznać ich zamiary niż się przyznać że to ja jestem Shadow:
> -A czego od niej chcecie?-spytałam tonem bynajmniej nie wyrażającym że im ufam.
> Zamiast usłyszeć odpowiedź Bernardyna usłyszałam że odpowiedział wielki Dog Niemiecki którego nie miałam zamiaru denerwować.
> -Chcemy zaprosić ją do naszej sfory.Wiemy że mieszka tu sama od małego szczeniaka i chcemy aby znalazła u nas schronienie i założyła rodzinę.-mówił Dog.
> Spodobał mi się ta odpowiedź więc odpowiedziałam im:
> -To ja jestem tym psem którego szukacie.Jestem Shadow.-
> Na te słowa zza grupy psów wyszła ładna suczka rasy Cocker Spaniel.
> -A więc miło mi cię poznać. Mam na imię Cookie i od teraz dopóki nie znajdziesz rodziny będę twoją opiekunką.Tylko czy zgodzisz się iść z nami?-spytała suczka.
> -A więc dobrze.Idę z wami.Ale jest jeden warunek:sama wybiorę sobie rodzinę i do niej dołączę-odparłam.
> -OK.Ruszamy w drogę.-zakomenderował ten wielki Dog.-A przy okazji:jestem Danne a ten Bernardyn to Cristoff.-
> -Dobra więc idziemy.-odpowiedziałam i zaszczekałam głośno.
> I tego samego dnia wyruszyliśmy do mojego nowego domu.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Informacja

Po krótkich przemyśleniach zdecydowałam się nie zamykać bloga.
Możecie powiedzieć co o tym myślicie w komentarzach.
Będzie też głosowanie czy zamknąć bloga.
Jeżeli go nie zamkniemy to będzie odnowa
czyli znów trzeba będzie wysyłać form,rezerwację itd.
Bardzo dziękuję za uwagę.

Dawny Vilkas i Silver.

niedziela, 16 listopada 2014

Od Vilkasa do Elvy

Uśmiechnąłem się do suczki.
-Dobry pomysł.-Powiedziałem.
Po chwili byliśmy na miejscu.
-Rzeczywiście,ładna pogoda.-Uśmiechnąłem się.
Później razem patrzyliśmy na szczeniaki.


<Elva?>

Od Elvy do Vilkasa

 Tisha jest podobna do ciebie - dodałam i uśmiechnęliśmy się oboje.
>
>
> W następny dzień byliśmy już w domu, szczeniaki bawiły się ze sobą i szalały.
> W pewnym momencie do jaskini wszedł Will. Szczeniaki spojrzały na niego zaciekawione.
> - Cześć maluchy - powiedział i wypuścił na ziemie to co miał w pysku.  Z worka wysypały się różne zabawki i smakołyki.
> - Dziękujemy wujku! - powiedziały chórem szczeniaki i kontynuowały zabawę.
> - Nie trzeba było - powiedziałam.
> - To tylko drobiazgi. Muszę już uciekać Shedi czeka. Do zobaczenia- dodał i wybiegł z jaskini.
> Uśmiechnęłam się. Nareszcie kogoś znalazł.
> - Jak myślisz może wybierzemy się gdzieś z maluchami?  Na podwórku jest tak piękna pogoda. - spytałam i spojrzałam na Vilkasa.
>
> ~~ Vilkas? ~~

Od Williama do Shadi

Kocham cię Shadi- powiedziałem i przytuliłem ją.
> Wróciliśmy  do jaskini. Chciałem spytać o coś Shadi, ale muszę szczerze przyznać, że się bałem. W końcu się odważyłem i powiedziałem:
> -Shadi,czy ty... chciałabyś mieć szczeniaki?
>
>
> ~~ Shadi? ~~