Tisha jest podobna do ciebie - dodałam i uśmiechnęliśmy się oboje.
>
>
> W następny dzień byliśmy już w domu, szczeniaki bawiły się ze sobą i szalały.
> W pewnym momencie do jaskini wszedł Will. Szczeniaki spojrzały na niego zaciekawione.
> - Cześć maluchy - powiedział i wypuścił na ziemie to co miał w pysku. Z worka wysypały się różne zabawki i smakołyki.
> - Dziękujemy wujku! - powiedziały chórem szczeniaki i kontynuowały zabawę.
> - Nie trzeba było - powiedziałam.
> - To tylko drobiazgi. Muszę już uciekać Shedi czeka. Do zobaczenia- dodał i wybiegł z jaskini.
> Uśmiechnęłam się. Nareszcie kogoś znalazł.
> - Jak myślisz może wybierzemy się gdzieś z maluchami? Na podwórku jest tak piękna pogoda. - spytałam i spojrzałam na Vilkasa.
>
> ~~ Vilkas? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz