piątek, 7 listopada 2014

O Elvy do Vilkasa

Popatrzyłam na niego, a potem obróciłam się.
> - Jesteśmy  w cudownym miejscu - powiedziałam wyciągając pyszczek w stronę słońca.
> Vilkas popatrzył na mnie jeszcze bardziej zdziwiony.
> - Chodź- powiedziałam i pobiegliśmy w głąb lasu. W końcu dotarliśmy do niewielkiej polany.
> Pośrodku majestatycznie wznosił się ku górze wielki, rozłożysty dąb. Pod nim trawa była trochę niższa, a całe miejsce okrywał przyjemny cień. Gdy podeszliśmy do drzewa poczuliśmy zapach żywicy. Wszystko było tak żywe... i  zielone.
> - I jak ??? - spytałam i mrugnęłam.
> - Tutaj spędziliśmy z bratem wiele dni. Ten stary dąb dawał nam schronienie, ciepło, a nawet jedzenie. Jestem z nim bardzo związana.
>
> ~~ Vilkas?? ~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz