Wędrowałem i szukałem ukochanej Silvera Aliss.
Bez niej był całkiem inny.
Nagle dostrzegłem suczkę.
Nie była to Aliss ale no warto ją poznać.
Podbiegłem do niej.
Była tej samej rasy co ja.
-Cześć.-Powiedziałem.
Wtem suczka się uśmiechnęła.
-Widziałaś może taką suczkę?-Zapytałem.
Ma na imię Aliss.
Narysowałem Aliss na piasku.
-Jestem Vilkas.-Przedstawiłem się.
<Saeth?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz